RELACYJNA ODPORNOŚĆ PSYCHICZNA – MÓZG JEST TOWARZYSKI! czyli jak budować odporność zespołową i wspierać swoją odporność na życiowe trudności
Z tego artykułu dowiesz się JAK BUDOWAĆ ODPORNOŚĆ ZESPOŁOWĄ:
- w jaki sposób relacje wpływają na postrzeganie wyzwań
- jak wspierać swoją odporność na życiowe trudności
- dlaczego warto rozwijać bezpieczeństwo psychologiczne
- w jaki sposób budować odporność zespołową
Autorka: Małgorzata Henke
CZY MÓZG JEST TOWARZYSKI?
W 2008 roku Simone Schnall z grupą badaczy przeprowadzili ciekawe badanie („Social support and the perception of geographical slant”, wszystkie źródła zamieściłam na końcu tego artykułu). Naukowcy badali jak ludzie postrzegają stromość wzgórza. Badacze zastanawiali się, czy fizyczne wyzwanie w postaci zdobycia wzgórza byłoby postrzegane jako bardziej ekstremalne w warunkach małego/negatywnego wsparcia społecznego, a mniej ekstremalne w warunkach pozytywnego wsparcia społecznego.
Okazało się, że tak! Okazało się, że na percepcję wpływają nie tylko takie oczywiste czynniki jak zmęczenie oraz wiek i sprawność uczestnika badania. Tak samo wpływa na tą percepcję obecność i jakość wspierających relacji.
Wsparcie społeczne zmieniało postrzeganie wymagającego środowiska fizycznego. Im bliżej uczestnicy czuli się związani z bliskimi im ludźmi (obecnymi fizycznie lub tylko przywołanymi mentalnie), im trwalsze, bliższe i cieplejsze były te relacje, tym lepiej. Tym mniej strome i łatwiejsze do zdobycia wydawało im się wzgórze. Z tych badań możemy wyciągnąć bardzo wiele wskazówek na to, jak budować odporność zespołową.
CO TO OZNACZA W KONTEKŚCIE WSPIERANIA ODPORNOŚCI NA ŻYCIOWE TRUDNOŚCI?
Najistotniejsze w kontekście wspierania odporności psychicznej wydaje mi się to, że korzyści płynące ze wsparcia społecznego często wynikają z jego psychologicznych efektów. Może to być zwiększone poczucie kompetencji, przynależności, skuteczności.
A nie z bezpośredniej pomocy ze strony osoby wspierającej.
Mózg jest towarzyski i działa lepiej w dobrym towarzystwie!
Urszula Dąbrowska w książce „Życie towarzyskie mózgu” wymienia 21 powodów, by być z ludźmi. Jednym z nich jest to, że mózg postrzega bliskość zasobów społecznych jak zasoby energetyczne, tak jak tlen czy glukozę. Społeczne wsparcie moderuje postrzeganie wyzwań, bo redukuje negatywne pobudzenie i wyolbrzymianie wyzwania.
JAK BUDOWAĆ ODPORNOŚĆ ZESPOŁOWĄ?
Odporność psychiczna, rezyliencja, prężność psychiczna – te wszystkie pojęcia są różnie postrzegane, często jako cecha czy wewnętrzna siła. Omówmy odporność (rezyliencję) na kilku poziomach:
1) Psychologiczna rezyliencja: to indywidualne umiejętności radzenia sobie z presją i niepewnością. To ZDOLNOŚĆ INDYWIDUALNA PRACOWNIKA do: regulowania emocji w warunkach niepewności,
adaptowania się do zmian ról i zadań,
zachowania poczucia sensu i sprawczości mimo automatyzacji.
WAŻNE: Rezyliencja to kompetencja, którą można trenować – nie cecha wrodzona!
2) Społeczna rezyliencja: to zasoby powiązań między ludźmi. To ZDOLNOŚĆ PRACOWNIKÓW do: wzajemnego wsparcia w sytuacjach przeciążenia,
szybkiego reagowania na błędy (ludzkie i systemowe),
utrzymania zaufania w środowisku mediowanym przez AI.
Silne relacje społeczne pomagają redukować wypalenie i przeciążanie w środowisku pracy, nawet gdy zadania są mediowane przez AI.
WAŻNE: Technologia zwiększa wydajność, ale tylko relacje zwiększają odporność zespołów.
ODPORNOŚĆ PSYCHICZNA JAKO ZDOLNOŚĆ ROZWIJANA W RELACJACH. Jak budować odporność zespołową?
3) Organizacyjna rezyliencja: to odporność systemów i struktur w miejscu pracy. To ZDOLNOŚĆ ORGANIZACJI do: funkcjonowania mimo błędów systemów AI,
uczenia się na porażkach,
adaptacji procesów bez paraliżu decyzyjnego.
To bezpieczeństwo psychologiczne. Tam gdzie pracownicy mogą zgłaszać spostrzeżenia i obawy bez strachu przed karą i istnieją mechanizmy informacji zwrotnej, tam mamy szybkie wykrywanie błędów i uczenie się na nich.
WAŻNE: Odporna organizacja nie unika błędów — potrafi je bezpiecznie obsłużyć.
Judith Jordan zaproponowała odejście od myślenia o odporności jako „twardości jednostki”. Zwróciła uwagę, że to wspierające, empatyczne więzi umożliwiają ludziom radzenie sobie z kryzysami. W świecie pełnym zagrożeń (traumy, konflikty, kryzysy ekonomiczne) nie wystarczy liczyć na indywidualną siłę. Naprawdę potrzebujemy relacyjnej odporności.
Jak potwierdzają przywołane przeze mnie wcześniej badania najważniejsza jest nie „pomoc” sama w sobie. Najważniejsza jest autentyczna, dwukierunkowa więź (connection), oparta na empatii i wzajemności.
To inne spojrzenie na odporność czy prężność psychiczną – nie na wewnętrzną siłę jednostki, lecz na zdolność rozwijaną w relacjach.
Zdaniem Judith Jordan nie wystarczy analizować indywidualnych cech. Warto badać relacje, które wzmacniają zdolność do budowania więzi i do rozwoju mimo przeciwności. Prężność psychiczna to właśnie zdolność do dobrego radzenia sobie w trudnych sytuacjach, do pozytywnej adaptacji.
Jej rozwój zależy od interakcji między czynnikami chroniącymi (w tym właśnie bliskimi relacjami, możliwością zwrócenia się o pomoc, otrzymywanym wsparciem) a czynnikami ryzyka (na przykład niespodziewanymi zagrażającymi wydarzeniami).
KAŻDY MOŻE WZMACNIAĆ SWOJĄ ODPORNOŚĆ POPRZEZ WSPIERAJĄCE RELACJE Z INNYMI. JAK BUDOWAĆ ODPORNOŚĆ ZESPOŁOWĄ?
Odporność psychiczną możemy rozwijać na poziomie indywidualnym (przez pracę poznawczą, pogłębianie samoświadomości, prace z emocjami itd.) Ale czy w świecie pełnym zagrożeń (zmiany, wielość bodźców, natłok pracy też mogą być przez mózg odbierane jako zagrożenia) ludzie nie mogą opierać się wyłącznie na osobistej „twardości”? Słynne badania prowadzone na Hawajach przez Werner i Smith (badaczki towarzyszyły 698 dzieciom od okresu prenatalnego do wczesnej dorosłości) pokazały, że na prężność psychiczną maja wpływ nie tylko czynniki indywidualne (wewnętrzne poczucie kontroli, pozytywny obraz siebie). Ważne są też czynniki społeczne (przynależność do grup, wspierająca osoba).
Słowami piosenki:
Spotkałem się z kolegą
Bo kolega jest od tego
I wypada czasem spotkać się z nim (…)
I więcej kręcę teraz głową, mniej więcej o połowę
I mniej się tłucze w mojej duszy
I dusza mniej się dusi
(Maciej Maleńczuk & Wojciech Waglewski – Koledzy)
Każdy może wzmacniać swoją odporność poprzez zdrowe, wspierające relacje z innymi i ze społecznością. Samoocena wzrasta, gdy jesteśmy widziani i doceniani. Inteligencja rozwija się też dzięki stymulującym więziom. Indywidualne kompetencje rozwijają się również przez modelowanie, zachętę, wsparcie.
Dlatego gdy tylko prowadzę warsztaty dla zespołów dbam o to, aby uczestnicy doświadczyli też tego, jak dużo daje dawanie sobie wsparcia, co zmienia się w nas pod wpływem doceniania i wartościowej informacji zwrotnej. Tak budujemy odporność indywidualną ale i zespołową, stajemy się silniejsi i bardziej elastyczni jako zespół.
ODPORNOŚĆ MOŻE ROZKWITAĆ, GDY LUDZIE CZUJĄ SIĘ BEZPIECZNIE I WCHODZĄ W BLISKIE RELACJE
Może takie odejście od skupiania się na jednostce, bardzo charakterystyczne dla naszej kultury, warte jest rozważenia? Może właśnie kluczowe jest przeniesienie uwagi na te aspekty, które wzmacniają zdolność jednostki do tworzenia więzi oraz zdolność rozwoju w relacjach.
Odporność to nie to samo co niezależność. Odporność może rozkwitać, gdy ludzie otrzymują odpowiednie wsparcie, czują się bezpiecznie i wchodzą w bliskie relacje.
Źródła badań:
Hartling, L.M. (2003). Strengthening Resilience in a Risky World: It’s All About Relationships. Work in Progress, nr 101
Jordan, J. V. (1992). Relational resilience. Work in Progress, nr 57
Schnall, S. & in. (2008), Social Support and the Perception of Geographical Slant, Journal od Experimental Social Psychology, nr 44
Human Resilience in the AI Era – What Machines Can’t Replace https://lnkd.in/d8cyZe3P
Zapraszam do subskrybowania podcastu W DOBRYM STANIE!
Podcastu możesz wysłuchać na Spotify, Youtube i innych platformach.



